Przygotowywany od ponad 2 lat następca WCAG 1.0 czyli WCAG 2.0 zbliża się do finiszu. Od wczoraj uzyskał status „proponowanej rekomendacji”, co z kolei oznacza, że niedługo stanie się obowiązkową lekturą każdej szanowanej agencji budującej strony i aplikacje sieciowe (rekomendacja jest praktycznie gotowa i jej teoretyczne założenia zostały przetestowane w rzeczywistości).  Do 2 grudnia tego roku są przyjmowane komentarze do tej wersji, aczkolwiek na tym etapie zewnętrzne opinie (spoza grupy W3C) mogą nie mieć już zbyt wielkiego znaczenia.

Dla przypomnienia, poniżej krótkie podsumowanie zasadniczych różnic w podejściu do obecnej i planowanej rekomendacji.

WCAG 1.0

Główną „osią” tej rekomendacji jest zbiór warunków, podzielonych na 3 grupy o różnych priorytetach.

  1. warunki niezbędne dla zapewnienie dostępu do informacji wszystkim użytkownikom
  2. warunki mocno zalecane, usunięcie istotnych przeszkód w odbiorze informacji przez cześć użytkowników
  3. warunki opcjonalne, znaczne poprawnie dostępności publikowanych materiałów

Spełnienie warunków z poszczególnych grup decyduje o poziomie dostępności strony/aplikacji.

WCAG 2.0

Nowa rekomendacja opiera się nie określeniu 4 podstawowych warunków dostępności:

  1. widoczność – treść i elementy nawigacyjne prezentowane są w sposób, który umożliwi ich odbiór
  2. operacyjność – elementy nawigacji są użyteczne niezależnie od technologii odbioru
  3. zrozumiałość – treść prezentowana jest w zrozumiały sposób
  4. solidność  – rozwiązania budowane z myślą o poprawnej pracy w wielu przeglądarkach i technologiach pomocniczych

To rozwiązanie nie bazuje już na priorytetach, ale na tzw. kryteriach sukcesu które decydują o poziomie dostępności (od najniższego A, przez AA,  do AAA). Zainteresowanych tematem zachęcam do przejrzenia porówniania obu rekomendacji, jest to o tyle ważne, że do czasu zatwierdzenia wersji 2.0 jako oficjalnej rekomendacji może się jeszcze nieznacznie (na tym etapie trudno oczekiwać już rewolucji) zmienić i warto sprawdzać to u Ĺşródła.

Co najważniejsze nowe kryteria są dużo mniej abstrakcyjne od priorytetów, przez co jest duża szansa na to, że staną się popularne u większej ilości deweloperów.